Mirror Beach i zatoczki na południe od Sarandy
6 lipca 20262 min czytania

Między Sarandą a Ksamilem nadmorska droga biegnie tuż nad wodą i co kilka minut mija kolejną małą zatoczkę schowaną poniżej jezdni. Większość z nich to nie piasek, lecz otoczaki i gładka skała, a woda przed nimi jest wyjątkowo czysta — na tyle, że w spokojny poranek to właśnie ona daje Mirror Beach (Plazhi i Pasqyrave) jej nazwę.
Żadna z tych zatoczek nie jest duża i na tym polega ich urok: pasują na leniwe pół dnia, a nie na całą wyprawę. Możesz wyjść z apartamentu przed południem, zatrzymać się przy jednej, przenieść do drugiej i wrócić do Sarandy na późny obiad, nie czując, że w ogóle gdzieś jechałeś.
Sama Mirror Beach
Mirror Beach leży w niewielkiej zatoczce nieco na południe od Sarandy, u dołu ścieżki schodzącej z nadmorskiej drogi. Jest mała — pas otoczaków i skały okalający bardzo czystą, spokojną wodę, która szybko się pogłębia, więc to raczej miejsce do pływania niż do brodzenia. W bezwietrzny dzień tafla naprawdę zastyga jak lustro, a światło odbite od jasnego kamienia sprawia, że woda wygląda, jakby świeciła od dołu.
Można wypożyczyć leżaki i parasole, jest też bar z napojami i prostą przekąską, choć całość pozostaje kameralna, daleka od kurortowego zgiełku. Weź buty do wody, jeśli je masz: wejście jest kamieniste, nie piaszczyste, i łatwiej po nim wejść niż boso.
Zatoczka po zatoczce
Mirror Beach to tylko jedna z kilku małych zatok na tym odcinku. Przy niektórych jest bar i rząd leżaków, inne to zaledwie skrawek żwiru, na którym kilka osób rozkłada ręcznik. Ponieważ leżą blisko siebie, nic nie kosztuje sprawdzić jedną, uznać, że jest za pełna albo zbyt wystawiona na wiatr, i po pięciu minutach jazdy stanąć przy następnej.
Stały jest tu jeden element: woda. Na całym tym odcinku pozostaje czysta i przejrzysta, szybko głębiejąca za pasem skały, co daje dobre warunki do pływania, a z maską — spokojny snorkeling nad skałą i trawą morską. Cienia poza barami jest niewiele, więc w najgorętsze dni pomaga parasol albo wczesny start.
Informacje praktyczne
Dojazd z Sarandy jest prosty: jedź nadmorską drogą na południe, w stronę Ksamilu, a zatoczki pojawią się po prawej stronie w mniej więcej dziesięć–piętnaście minut autem. Oznaczenia są skromne, więc wypatruj małych zatoczek do zjazdu i zaparkowanych aut, które zdradzają każde zejście. Latem trasę Saranda–Ksamil obsługują autobusy i busy, które zatrzymają się na żądanie, ale auto lub skuter znacznie ułatwiają przeskakiwanie między zatoczkami.
Największym ograniczeniem jest parking. Zatoczki nad każdą plażą są małe i w lipcu oraz sierpniu zapełniają się szybko, więc dotarcie przed późnym porankiem decyduje o tym, czy staniesz przy wodzie, czy czeka cię długi spacer. Po czystą, spokojną wodę i miejsce do oddechu przyjeżdżaj w czerwcu lub wrześniu albo po prostu wcześnie: w szczycie sezonu do południa najlepsze zatoczki są pełne, a późnym popołudniem znów pustoszeją, gdy jednodniowi goście wracają do miasta.